Poddaj się słodkościom, czyli Sweet Surrender!


Zastanawialiście się kiedyś jadąc poznańską pestką w stronę centrum miasta, co to Sweet Surrender? Ich miodowy banner zawsze przykuwa nasz wzrok! Jeżeli jeszcze nie wiecie, uwierzcie - musicie to sprawdzić!





Sweet Surrender to kawiarnia prowadzona przez Polaków i Amerykanów wspierających
młodych muzyków i artystów. To nasza kolejna propozycja dla osób, które nie tylko chcą napić się pysznej kawy (Sweet Surrender to jedno z miejsc polecanych w filmiku, który udostępniłyśmy na naszym profilu na facebook'u), ale i poszukujących pięknych, klimatycznych wnętrz. Wchodząc do kamienicy, w której znajduje się kawiarnia, przenosimy się do innej krainy, w której czas szczęśliwie się zatrzymał:).



Sweet Surrender to ogromna przestrzeń. Stylowo i gustownie urządzone pokoje, wypełnione starymi meblami, antykami i ciekawymi dekoracjami. Warto spojrzeć nie tylko na to, co mamy na talerzyku, ale i w górę - aranżacja sufitu w tej kawiarence, jest naprawdę urzekająca. W jednej z sal, na powierzchni całego sufitu, właściciele poprzybijali białe, porcelanowe talerzyki. Wygląda to uroczo:)



Zresztą nie tylko to przyciąga do tej magicznej kawiarni. Już od przekroczenia jej progu, poczułyśmy przepiękny zapach świeżo pieczonego ciasta czekoladowego. Nie byłyśmy w stanie oprzeć się już żadnym słodkością. Wiele deserów w Sweet Surrender opartych jest amerykańskich przepisach. Przepyszne jest tutejsze brownie (10 zł) udekorowane malinami. Miłośnicy tego owoca na pewno wybiorą ciasto z płatków owsianych i malin podawane na ciepło z gałką lodów waniliowych (8zł). Oba desery przepyszne,
potwierdzamy:).



Na zimową porę, która zbliża się do nas wielkimi krokami polecamy także zimowe espresso czekoladowe z nutą pomarańczy (6zł).



Jeżeli chodzi o kawy, wybierać możecie spośród ziaren z przeróżnych stron świata. My jednak kawy nie zamówiłyśmy, więc żadnej szczególnej nie jesteśmy w stanie Wam polecić. Następnym razem nasz wybór na pewno padnie na miętowe latte z czekoladą. Przyznajcie - wygląda kusząco! :)



Dla tych, którzy nie kochaja słodkości tak jak my (są tu tacy:)??), Sweet Surrender również przygotowało specjalną propozycję. Menu, oprócz bogatej gamy deserów, zawiera także dania śniadaniowe i lunchowe. Jeśli będziecie rano przechodzić w okolicy Teatralki, moga Was skusić poranki w Sweet Surrender– śniadanie i napoje w promocyjnych cenach, już od godziny 7!

Przypominamy Wam także o zabawie na profilu facebook Poczuj Miętę! Do wygrania słodkie nagrody. Macie czas do godziny 22!:)


Miętę do Sweet Surrender poczuły Paula i Iga


Sweet Surrender
ul. Krasińskiego 1/1

Aktualna ofertę Sweet Surrender, 

znajdziecie na ich facebook'owym profilu:)

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

I znowu zaliczam wizerunkową wtopę :P tyle razy przejeżdżam koło Sweet i tyle razy miałam ochotę tam wejść i zawsze jakoś tak wychodziło, że ... wybierałam coś bliżej Starego.
Ten fotel w kratę (cudo!!!!) - mam ochotę dokonać na niego 10-letniej rezerwacji, zalec z książką i uprawiać hedonizm w czystej postaci! <3

Poczuj Miętę pisze...

Wszystko przed Tobą! :) Do książki koniecznie słodkie desery, Sweet Surrender naprawdę nimi oczaruje:)

Anonimowy pisze...

Czy właściciele odwiedzanych miejsc płacom autorom bloga za ich słodkopierdzące opinie? Na początku myślałem, że to blog z recenzjami knajp, ale nie ma tu grama obiektywizmu, tylko wykrzykniki, ochy i achy. Proponuję zmienić politykę na bardziej wiarygodną. Pozdrawiam, Ł.

Poczuj Miętę pisze...

Nie, to nie jest blog z recenzjami knajp, nigdy takim nie był:). Naszym założeniem od początku było polecanie różnych ciekawych, uroczych miejsc w Poznaniu, co zawarłyśmy w opisie naszego bloga- http://poczuj-miete.blogspot.com/p/blog-page.html. Poleciłyśmy więc miejsca, które się nam podobają, i do których odwiedzenia chcemy zachęcić. Odwiedzamy je osobiście, próbujemy tego, co polecamy zamówić - w ten sposób staramy się zachować obiektywizm. I w tym nie ma chyba nic niewiarygodnego.

Dziękujmy za uwagę, spokojnie, jeżeli coś się nam nie spodoba, nie będziemy tego ukrywać.

I może niestety, ale nikt nikomu za nic tu nie płaci :)

Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

A mnie, jako studentce pierwszego roku, która nie pochodzi z Poznania, podobają się te "słodkopierdzące(?) opinie.. wykrzykniki, ochy i achy (?)". Dzięki temu mogę poznawać nowe miejsca. Cieszę się, że dziewczyny polecają to co próbowały i co im na prawdę smakowało. Nie mam przynajmniej potem problemu- co wybrać.
Dziękuję i oby tak dalej! :))

Poczuj Miętę pisze...

Bardzo się cieszymy i zachęcamy do dalszego śledzenia naszego bloga! ;)

Anonimowy pisze...

"Sweet Surrender" to także koncerty i rękodzieło. Sama prowadziłam tam 3-4 lata temu (o kurka, ale ten czas leci) warsztaty z filcowania.
P.S> Dziewczyny się spotykały na dzierganie jakiś czas temu, jeżeli ktoś chętny ;)

Poczuj Miętę pisze...

W takim razie to kolejny powód, aby odwiedzić to interesujące miejsce! ;)

Zobacz również...