Świetna Święta Krowa!


Nie było mnie w Poznaniu kilka długich miesięcy. Połowa mroźnej zimy, piękna wiosna i ciepłe lato przyniosły tu sporo zmian. Poza totalną dezorganizacją ruchu, zmienionymi trasami tramwajów i nowymi galeriami handlowymi, wypatrzyłam w naszym mieście jedną zdecydowanie pyszną zmianę - burgerownie! :) Powstało ich tu w ostatnim czasie naprawdę sporo i chyba cieszą się dużą popularnością. 
Nie wiem, które z miejsc serwujących w Poznaniu burgery, jest Waszym zdaniem najlepsze, ale mnie już samą nazwą przyciągnęła Święta Krowa, i tam właśnie zjadłam z przyjaciółką środowy lunch. Było warto! 





W menu Świętej Krowy znajduje się kilka propozycji. Swoje smaki znajdą tu amatorzy klasycznych hamburgerów, ale i miłośnicy nowinek. Co miesiąc właściciele tworzą specjalne wydanie burgera. Podobno hitem była tu Krowa w kwiatach, efekt współpracy z jeżycką kwiaciarnią Kwiaty&Miut. PoKrowie w malinach czy Krowie z owcą przyszedł czas na Turbo Krowę - październikowe wydanie specjalne (17zł). I tej Krowy właśnie spróbowałam. Pychota!



Wołowe, dobrze przyprawione, grillowane mięso doskonale komponuje się z ciekawym sosem (śliwki, cebula, boczek, miód), świeżymi liśćmi szpinaku i uwielbianym przeze mnie serem lazur. Wszystkie składniki w pysznej i chrupiącej ciemnej bułce. Chyba nie było aż tak niezdrowo? :) 


Oryginalny w Świętej Krowie jest też sposób podawania dań - hamburgery serwowane są ekologicznych koszyczkach zrobionych ze starych gazet. Nie ma to jak jeść wielkiego burgera i chociaż w jakiś sposób chronić naszą planetę :)



Czego jeszcze spróbujecie w Krowie? Nowością się specjalnie pieczone przez Bułkę z Masłem ciasteczka. Wyglądają naprawdę apetycznie, mimo że nie przyciągają nazwą. Krowie placki znajdziecie w dużym słoiku na ladzie, zaraz obok słodziutkich Krówek. Nowością są też ciepłe napoje - podobno pyszna kawa (nie miałam okazji wypróbować). 

Świętą Krowę polecałabym jako miejsce na szybki lunch. Jest pożywnie, jest pysznie, jest oryginalnie. Miejsce nie jest duże, stoją tu zaledwie trzy stoły ( chyba zawsze pełne:)), na pewno nie polecam spotykać się tu ani na ploty, ani na romantyczne randki. W Świętej Krowie nie tylko dobrze smakuje, ale i wygląda. To kolejny lokal, gdzie wygrał minimalizm, i to w dobrym stylu. 


Czym jeszcze przyciąga do siebie Święta Krowa? Na pewno kartą stałego klienta, którą dostaniecie już przy pierwszym zakupie. Ja już taką mam i myślę, że szybko zdobędę 9 pieczątek, a 10 krową będę delektować się za darmo!



miętę do Świętej Krowy poczuła Iga



***
Święta Krowa
ul. Kwiatowa 1

Aktualną ofertę Świętej Krowy
znajdziecie na ich facebookowym profilu.

***

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Klasyczny burger z Cheddarem.... <3

Marry Ann pisze...

Świetna sprawa! Chętnie przejdę się tam w przyszłym tygodniu:)

Poczuj Miętę pisze...

Zdecydowanie warto!

Poczuj Miętę pisze...

Na pewno kiedyś spróbujemy!

Zobacz również...