Po włosku, na szybko, ze smakiem w Bar-a-boo

Godzina 13 to idealna pora na lunch. Jako że nie należę do miłośników jedzenia śniadania na szybko przed pracą czy zajęciami na uczelni (a na spokojnie rzadko kiedy jest czas),  już w południe zaczynam mieć ochotę na coś pożywnego, ciepłego, smacznego. 
Spacerując dzisiaj po mieście wstąpiłam do Bar-a-Boo, i chciałabym Wam to miejsce gorąco polecić. 


Poczuj Miętę -  poczujmiete.blogspot.pl



Bar-a-Boo to doskonałe miejsce na zjedzenie lunchu lub posiłku 'na szybko' ale w bardzo dobrej jakości i w jeszcze lepszym smaku. Świadczy o tym na pewno ilość osób, które możemy tu spotkać. Bar-a-Boo jest spory i przestronny, jednak prawie wszystkie stoliki pozajmowane są już o godzinie 13. Przyciągają na pewno atrakcyjne ceny, w sam raz na studencką kieszeń, choć nie tylko studentów można tutaj spotkać. Jako że restauracja umożliwia dostęp do sieci bezprzewodowej, sporo tu też i pracujących, ostrożnie delektujących się daniami, aby nie pobrudzić czy zalać swoim komputerów :).

Menu tej restauracyjki zainteresuje przede wszystkim amatorów włoskich i prostych smaków. Najwięcej tu pizzy i makaronów. Potrawy są kolorowe i niesamowicie aromatyczne, ich intensywny i świeży zapach jeszcze mocniej pobudza apetyt. Dania, które możecie tu zamówić, łączą tradycje kulinarne Południowej Europy z klasycznymi smakami. Radzę spróbować Spaghetti Carbonara (11,90zł) przyrządzonego w bardzo delikatny sposób. Nigdy nie byłam miłośniczką tej potrawy, jednak uległam namowom stałego bywalcy Bar-a-boo, i było warto. Naprawdę pyszne!

Poczuj Miętę -  poczujmiete.blogspot.com


Dzisiaj zdecydowałam się jednak na coś mniej pożywnego i wybrałam zupę cebulową (4,90zł). Podawana jest ona tradycyjnie, z grzanką zapiekaną z serem (szkoda, że tylko z jedną). To udane połączenie smaków, zdecyduję się na nie jeszcze nie jeden raz. 

Poczuj Miętę -  poczujmiete.blogspot.com


Przyjemnym dopełnieniem do przepysznych dań jest wystrój restauracji. Wnętrze urządzono ciekawie i również w dobrym guście :) Połączenie ceglanej ściany z prostymi stolikami dodaje tu klasy i uroku. Jak znajdziecie jednak miejsce na brązowych kanapach, polecam usiąść na nich, jest najwygodniej! 

Poczuj Miętę -  poczujmiete.blogspot.com


Bar-a-Boo odwiedzę na pewno jeszcze nie jeden raz. Nigdy nie jadłam tu pizzy, czas spróbować i tego :)

Poczuj Miętę -  poczujmiete.blogspot.pl

Miętę do Bar-a-boo poczuła Iga

Bar-a-boo
ul.Taczaka 11/2

Szczegółowe informacje o Bar-a-boo
znajdziecie na stronie internetowej.







9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

super propozycja! ;) bardzo dobry pomysł ze zdjęciem menu ;)

Poczuj Miętę pisze...

Dziękujemy!

Anonimowy pisze...

Kuuuuurde, tyle straconych lat!!!! Moja uczelnia jest tak blisko tego miejsca, a jeszcze tam nie byłam, bo z zewnątrz to miejsce nie wygląda atrakcyjnie... Jest nauczka, żeby nie oceniać książki po okładce! Ale szczerze powiem, że ani jeden mój znajomy mi wcześniej tego miejsca nie rekomendował, duże niedopatrzenie! Na następnym okienku tam będę!

Poczuj Miętę pisze...

Koniecznie! Polecamy, jest naprawdę smacznie, ładnie i przyjemnie!

Anonimowy pisze...

moje ulubione miejsce przy UEP :)
a jeśli pizza, to tylko z aromatyczną oliwą z oliwek! (dodają jej smaku na trzy różne sposoby: z papryczką na ostro, bazylią i czosnkiem, o ile dobrze pamiętam)

Poczuj Miętę pisze...

Tego spróbujemy na pewno następnym razem!

alexz pisze...

Pizza jest najlepsza jaką jadła w Poznaniu! W dodatku ceny nie odstraszają, a wystrój wnętrza jest całkowicie w moim stylu. I to wszystko tuż przy mojej uczelni...! :)

Poczuj Miętę pisze...

Zazdrościmy! Do Bar-a-boo mamy trochę dalej! Ale warto, racja!

niesmigielska pisze...

wczoraj za Waszą sprawą odwiedziłam bar a boo i wyszłam zachwycona. pyszna carbonara (gorąca i podana po kilku minutach) i bardzo, chyba już można tak powiedzieć, taczakowaty wystrój. niech zagłębie kawiarniano-kulinarne na taczaka rośnie w siłę, bo mam blisko ;)

Zobacz również...