Magicznie i pysznie - Restauracja Dąbrowskiego 42


Ulica Dąbrowskiego coraz bardziej pachnie miętą. Jak pewnie zauważyliście, odkrywamy tu ostatnio sporo kulinarnych wysp, jednak co istotne, każda z nich ma zupełnie inny charakter.
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o miejscu, w którym jeszcze trzy godziny temu,  zanurzałam się w smaku gorących malin z lodami waniliowymi. Ma ono co najmniej czterdzieści dwa powody, dla których warto się tu zjawić. Zapraszam do świata Dąbrowskiego 42.



1/42 – wchodzisz i zostajesz
Przyznaję, że ten biało-brązowy budynek widziałam już nie raz. Przyznaję, że postrzegałam go jako restaurację bardzo ekskluzywną, dostępną dla wąskiego grona smakoszy. Moje wrażenia podzielają Ci, których noga nie stanęła nigdy w środku. Jak się okazuje, restauracja Dąbrowskiego 42 wita starymi, drewnianymi drzwiami, potem długimi ciężkimi kotarami odsłaniając swoje cenne, ciepłe wnętrze otwarte dla każdego. Wchodzisz i zostajesz, bo wiesz, że każdy krok odsłoni kolejną słodką tajemnicę.


2/42 – cieszysz się, że tu jesteś
Dąbrowskiego 42 odwiedziłam dwukrotnie. Dwukrotnie trafiłam na czas po zachodzie słońca, kiedy blask świec ociepla beżowo-szare kolory i twarze osób spędzających tu właśnie czas. Jest bardzo spokojnie, klimatycznie. Mimo, że ciągle ktoś wchodzi, szukając wolnego stolika, czas się zatrzymuje... Można po prostu cieszyć się chwilą obserwując grupy przyjaciół…a za chwilę kosztując pyszności;)



3/42 – kto, co lubi
Trafia do mnie karta menu z rąk uprzejmego kelnera. Dostrzec można, że obsługa lokalu spełnia wysokie standardy. Otwieram kartę i w tym momencie zaczyna się moja podróż przez nazwy, smaki i zapachy. Zaznaczę wyraźnie, że przystawki, sałatki i dania główne, nie są na tzw. „studencką kieszeń”.  Z czystym sumieniem polecam sałatkę grecką, w bogatej kompozycji smaków z ciepłymi bułeczkami (18zł). W porze obiadowej chętnie spróbowałabym ręcznie lepionych pierogów z wiśniami (17zł) lub tagiatelle ze szpinakiem i gorgonzolą (22zł). Jako ciasteczkowy łasuch nie mogłam jednak przejść obojętnie obok słodkich propozycji menu. Lody waniliowe z gorącymi malinami – na jesienny wieczór z przyjaciółką – to jest to! Spróbowałam również tiramisu, zarekomendowanego mi wcześniej przez osobę, której Dąbrowskiego 42, już skradło serce. Rzeczywiście. Godne polecenia. ;)



4/42 – gotuj i jedz, czyli Akademia Kulinarna
Dąbrowskiego 42 to coś więcej niż miejsce, do którego przychodzi się, żeby zjeść. Posiada urozmaiconą ofertę dla wszystkich, którzy chcą rozwijać swój kunszt kulinarny! Na stronie internetowej przedstawiają miesięczny grafik kursów kulinarnych, w których główną rolę odgrywa co rusz inny bohater, np., „wino, wołowina, sushi”.

5/42 – dla każdego, czyli rodzice czytajcie!
W restauracji można dostrzec troskę o najmłodszych. Mają swój kącik do zabawy, swoją kartę menu, specjalną opiekę niani w niedzielę, a także „Językową kuchnię”. Co to? To możliwość nauki języka angielskiego w kuchni!



6/42 - na temat...i inne
Restauracja zaprasza na lunche za 15 zł (+ zupa za 5 zł ) składające się dań polecanych aktualnie przez szefa kuchni. Ponad to, co bardzo pochwalam, proponuje swoim klientom tematyczne wekeendy, podczas których oferuje dania na dodatkowej karcie. Przykładem są grzyby w różnej postaci. W zbliżającym się weekendzie królować będzie dynia!


…/42 – sprawdź sam!
Stawiam Wam wyzwanie! Pyszne wyzwanie! Wyzwanie sympatyczne!:) Jest jeszcze co najmniej 37 powodów, dla których warto tu przyjść. Może już tam byłaś/-łeś? A może dopiero będziesz? Zapraszam Was do pisania w "komentarzach", jeśli takie znajdziecie. A myślę, że nie będzie trudno!
Dla najciekawszej zachęty przewidujemy niespodziankę - podwójne zaproszenie na dowolny deser z kawą...oczywiście w Dąbrowskiego 42!:)

miętę do Dabrowskiego 42 poczuła Ania


***
Restauracja Dąbrowskiego 42
ul. Dąbrowskiego 42 :)
Więcej informacji znajdziecie na na stronie internetowej restauracji

***

4 komentarze:

Paulina N pisze...

Dlaczego warto? Cóż za pytanie?
Cudowne tam jest każde spotkanie.
Gdy na kolację udasz się po zmroku,
W tych pięknych wnętrzach nabierasz uroku :)
Gdy z przyjaciółmi obiad pałaszujesz,
Tak Ci smakuje, że i deser skosztujesz!
Za każdym razem, gdy tam byłam,
Do domu wróciłam wyjątkowo szczęśliwa!
Więc, gdy jesienne przesilenie się pojawia,
Leć na Dąbrowskiego- tam humor się poprawia :)!

Marta M pisze...

Byłam w Dąbrowskiego 42 dopiero kilka razy, chociaż mieszkam niedaleko, ale to miejsce już mnie urzekło i stało się jednym z moich ulubionych! Dodaję od siebie kilka powodów, by tam przyjść:

7/42 Przemiła, profesjonalna obsługa!
Za każdym razem obsługiwały mnie przemiłe panie, które odpowiadały na wszystkie moje pytania, gdy nie mogłam się zdecydować, co wybrać. Jedna z nich doradziła mi kieliszek białego wytrawnego wina Farnese Fantini Trebbiano, na które się skusiłam, chociaż szukałam półsłodkiego. Winko przepyszne i teraz zamawiam je za każdym razem, gdy tam jestem!


8/42 Niezwykły klimat
Siadasz przy stole i przenosisz się w inny świat. Wszystkie elementy dekoracyjne idealnie współgrają, nic nie jest przypadkowe. Dominuje harmonijna biel, jest po prostu pięknie! Nawet w toalecie jest ślicznie;)

9/42 Szybka obsługa
Mimo, iż w restauracji był dość spory ruch, nie musieliśmy czekać na dania zbyt długo. Duży plus!

10/42 Bar godny pozazdroszczenia:D
Ciekawe ustawienie alkoholi, wygląda imponująco!:)

11/42 Pyszne, ciekawe jedzenie.
Każdy z kim byłam zawsze znalazł coś dla siebie, a nawet miał problem z podjęciem decyzji. Interesujące pozycje - niektórych nie widziałam nigdzie indziej. Super krem z pomidorów, zupa z pieczonego czosnku (nowość dla mnie), obłędny makaron z kurkami, kurczakiem i orzechami oraz sola ze szpinakiem. Mistrzostwo!

12/42 A na deser - deser! Niezwykłe połączenie smaków!
Jeden z najlepszych deserów lodowych jakie w życiu jadłam - lody waniliowe z melonem i pestkami dyni. Nigdy nie myślałam, że tak polubię melona!

13/42 Lecz nie pechowo: Pyszności = błoga radość
Gdy wcinałyśmy z mamą nasze desery, buzie nam się śmiały jak dzieciom i wyjadałyśmy pucharki do czystości:)

I tak można by wymieniać w nieskończoność, albo chociaż do 42... :)

Tomasz Pikula pisze...

Restauracja na Dąbrowskiego 42 zachęca samymi superlatywami,
warto do niej przyjść na randkę, spotkanie biznesowe, a nawet z maluchami.
Mnie urzekła ta restauracja od pierwszego wejrzenia,
przepiękne wnętrze, ten klimat wprost nie do uwierzenia.
Potrawy wyśmienite, wyszukane i światowe,
do tego ceny przystępne na każdego możliwości finansowe.
Miła i profesjonalna obsługa, zawsze z uśmiechem na twarzy,
o takich pracownikach w swym lokalu każdy szef marzy.
Plusem restauracji jest również stały do Internetu dostęp,
widać w 100% w tej restauracji nowoczesność i postęp.
Interesujący wachlarz warsztatów również restauracja oferuje,
kuchnie świata można poznać i podpatrzeć jak profesjonalista gotuje.
Miejsce to powstało również z myślą o rodzicach z dzieciaczkami,
w kąciku zabaw mogą spędzić miło czas, bawiąc się zabawkami.
Jak na dbającą o klientów restaurację przystało,
miejsc do parkowania samochodu jest nie mało.
Restauracja w centrum Poznania na pięknych i niedocenianych Jeżycach położona,
każdy kto zwiedzi te uliczki i kamienice o pięknie tej dzielnicy się przekona.
Lokal w pięknym budynku, gdzie zachowano historyczne elementy,
warto odwiedzić – tyle jest pozytywnych stron do zachęty.
Dlatego nie czekajcie już dłużej moi mili,
wstąpcie na Dąbrowskiego 42 w tej chwili !

am pisze...

Jest nam niezmiernie miło poinformować, że mamy już zwycięzcę konkursu zorganizowanego razem z Dąbrowskiego 42 Restauracja Kawiarnia Strefa Dziecka! Został nim: Tomasz Pikuła!

GRATULUJEMY i życzymy smacznych miętowych wrażeń!:)

Poczuj-Miętę

Zobacz również...